W ciągu ostatniej dekady rynek elektromobilności przeżył znaczny rozkwit, a pojazdy napędzane elektrycznie są coraz częściej i chętniej wybierane również przez Polaków. Do niedawna kierowcy przed zakupem nowego samochodu musieli się zastanowić między wyborem silnika benzynowego lub wysokoprężnego, jednak trend ten zmienia się diametralnie. Współcześnie większość czołowych marek posiada linie oferujące ekologiczną alternatywę, a spór coraz częściej sprowadza się do selekcji między samochodem zasilanym w pełni elektrycznie a hybrydowym.

Elektromobilność

Elektromobilność – przyszłość motoryzacji

Jeszcze kilkanaście lat temu pojazdy elektryczne były pewnego rodzaju niszą i mało kto spodziewał się tak dużego wzrostu zainteresowania. Obecnie ekologiczne samochody przechodzą do głównego nurtu, a według przewidywań ekspertów w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat możemy spodziewać się nawet całkowitego wyparcia silników spalinowych. W największych Polskich miastach już bez problemu możemy naładować akumulator nawet w pół godziny, wykorzystując w tym celu nowoczesne stacje ładowania.

Jak działa samochód zasilany elektrycznie?

Samo prowadzenie samochodu elektrycznego nie różni się znacząco od modelu z silnikiem spalinowym. Co prawda komfort jazdy stoi na zdecydowanie wyższym poziomie, gdyż zamiana pozyskanej energii z prądu w ruch następuje w ciągu kilku sekund. W czasie jazdy nie doświadczymy jednocześnie hałasu związanego z pracą silnika, a sama moc rozwija się w sposób płynny. Na te czynniki składa się brak skrzyni biegów i sprzęgła, jak również samo źródło energii, które w przeciwieństwie do silników spalinowych nie potrzebuje dłuższej chwili na zwiększenie obrotów czy nagrzanie jednostki napędowej.

W przypadku pojazdów hybrydowych typu plug-in sytuacja jest trochę bardziej złożona. Taki samochód wyposażony jest w akumulator, jednak pozwala on na przejechanie kilkudziesięciu kilometrów, a następnie pracę przejmuje silnik spalinowy. Za to hybryda niezależna do pracy wykorzystuję zarówno energię elektryczną, jak i olej napędowy lub benzynę.

Jazda samochodem elektrycznym

Kiedy termin elektromobilność dopiero zaczął figurować w świadomości kierowców, pojawiło się dużo spekulacji odnośnie niemożliwości pokonania dłuższej trasy na jednym ładowaniu, a także żywotności samego akumulatora. Rynek elektryków stale się rozwija i już dzisiaj możemy zakupić pojazdy umożliwiające przejazd do 550 km na pełnym naładowaniu.

Co do drugiego zagadnienia spekulację obecnie przycichły, gdyż nawet po przekroczeniu bariery 200 tysięcy kilometrów akumulator w samochodzie z napędem elektrycznym potrafi zachować do 90% pojemności startowej. Moc maksymalna elektryków nie odbiega znacząco od osiągów spalinowych kuzynów, jednak w przypadku aut bezspalinowych są one odrobinę niższe. Osiągi najnowszych hybryd są zdecydowanie wyższe, jednak tutaj w grę wchodzi wykorzystanie silnika spalinowego.

Bezpieczeństwo na drodze

Bardzo ważnym czynnikiem związanym z komfortem jazdy jest bezpieczeństwo. W tej kwestii samochody z silnikiem elektrycznym są zdecydowanie pewniejsze, gdyż w czasie wypadku sposobności wybuchu zbiornika z paliwem czy jego wyciekiem jest niemożliwa. Sytuacja komplikuję się w hybrydach, których budowa silnika jest mocno zbliżona do klasycznych pojazdów spalinowych.

Jednak sama bateria litowo-jonowa zapewnia bezpieczeństwo w każdych warunkach. Ryzyko jej zapłonu jest bardzo niskie, a nawet jeśli wystąpi, to rozprzestrzenia się dużo wolniej przy jednoczesnym braku możliwości spowodowania wybuchu. Akumulatory są także odporne na działanie warunków pogodowych, a także w pełni przystosowane do jazdy nawet przez głęboką wodę, śnieg czy inne przeszkody mogące w teorii zaszkodzić pracy baterii.

Jak przebiega proces ładowania pojazdu?

Zasilanie samochodu elektrycznego jest bardzo intuicyjne, a odpowiednie przystosowanie stacji ładowania zapewnia pełne bezpieczeństwo tego procesu. Jednocześnie trzeba obalić często słyszany mit, że akumulator trzeba zawsze naładować na 100%. Nie jest to prawdą, a sam proces możemy zakończyć w dowolnym momencie, nie obawiając się przy tym o uszkodzenie systemu.

Pojazdy z silnikiem elektrycznym posiadają dodatkowe zabezpieczenia, uniemożliwiające ich uruchomienie, jeśli wciąż są podpięte do źródła zasilania. Najnowsze rozwiązania pozwalają zarządzać ładowaniem zdalnie przy pomocy aplikacji, co w przypadku posiadania własnej stacji ładowania znacznie usprawnia cały proces. Samo naładowanie akumulatora do 80% potrafi wynieść niespełna pół godziny, jednak w przypadku kiedy wykorzystujemy zwykłe, domowe gniazdka proces ten znacząco się wydłuża.

Elektronizacja rynku motoryzacyjnego

Bezpieczeństwo środowiska naturalnego nie jest jedyną kwestią związana z popularyzacją elektrycznych rozwiązań. Prąd jest dużo tańszym paliwem od benzyny czy ropy, a jednocześnie samochody z silnikiem elektrycznym pozwalają na dużo wydajniejsze gospodarowanie energią. Średnio za 100 km jazdy kierowcy elektryków zapłacą od 6 do 10 zł, w zależności od konkretnego modelu i pojemności silnika. Producenci stale wprowadzają coraz nowsze konwencje, jak chociażby odzyskiwanie energii w czasie hamowania, co znacznie zwiększa opłacalność poruszania się po mieście.

Bez wątpienia elektromobilność to przyszłość rynku motoryzacyjnego, o czym świadczy także szereg udogodnień skierowanych w stronę ekologicznych kierowców. Pojazdem elektrycznym możemy przemieszczać się po mieście, wykorzystując niedostępne dla spalinówek buspasy, a także liczyć na zwolnienie z opłat w strefach płatnego parkowania. W Zachodniej Europie powszechnym zjawiskiem jest również możliwość wjechania do centrum jedynie ekologicznym pojazdem, a tendencja ta zaczyna narastać również w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.